Nie ma dwóch takich samych zachodów słońca.

with Brak komentarzy

Uważność mnie uczy wielu rzeczy.

Jedną z nich jest to, że nie ma dwóch takich samych medytacji.
Faktycznie nic dwa razy się nie zdarzy. Ten tekst też jest pisany po raz drugi i na pewno będzie różny od pierwszego podejścia, które zakończyło się niespodziewanym zniknięciem całej zawartości... Wracając do uważności, to nie ma dwóch identycznych oddechów wykonanych intencjonalnie i za każdym razem inne myśli przylatują, żeby oderwać mnie od treningu. Zauważenie tego jest jedną z esencji uważności.
Dokładnie tak samo jak z zachodami słońca. Fotografując zachód słońca nie ma szans, żeby powtórzyć jakieś ujęcie i uzyskać ten sam efekt.
Idąc dalej, każdy dzień, nie ważne jak podobne są czynności, które wykonujemy, jest zupełnie inny. Ale trzeba to umieć dostrzec. Gdy to zauważymy, nagle rutyna przestaje być tak drażniąca.
Wszystko zależy ode mnie. Być uważną przy ładowaniu zmywarki czy jej rozładowaniu i przy myciu rąk czy zębów, przy spacerze z Idą i Niną albo pisaniu tekstu na stronę. Każde, ale dokładnie każde zdarzenie jest unikatowe. I chcę w nim być. Tu i teraz.

Moją przewodniczką w uważności jest Dominika (www.dominikamedytuje.com). Jakież miałam szczęście, że na nią trafiłam. Będzie cudowną trenerką uważności. Jej głos koi. Gdy spotykamy się w grupie, Dominika zdaje się posiadać rozwiązanie dla każdej nurtującej nas kwestii. Widzę tu ogromną zasługę Dominiki, ale ja już wiem, że uważność to odpowiedź na wszystko.
Treningu uważności (Mindfulness) trzeba doświadczyć, ale uważnym można być na co dzień, tak po prostu.

Leave a Reply