Dzień dziecka

with Brak komentarzy

Podobno po przekroczeniu 18-stki przestajemy być dziećmi. Czy to prawda... nie zgodziłabym się.

Nie ważne, czy mamy dzieci, czy nie, to w każdym z nas tkwi jego cząstka. Czasem skrywana bardzo głęboko.

Robiliście kiedyś taki eksperyment, żeby obserwować i zauważać to, co robi dziecko w zabawie? Chodzi o to, żeby śledzić wzrokiem wybrane dziecko przez cały czas jego pobytu na placu zabaw.

Z zachowania dziecka można wyczytać tyle oczywistości, zaczerpnąć prawdę i brak zakłamania, potrzebę bycia zauważonym. Perfekcyjnie koncentrują się na tu i teraz. Uważnie obserwują i bardzo podejmują decyzje i się ich trzymają, z ogromną stanowczością, lub przeciwnie, prezentują podporządkowanie i uległość.

Warto czasem zatrzymać się i nauczyć od dzieci tego zachwytu najmniejszymi rzeczami, odkrywania wszystkiego na nowo, jakbyśmy byli przybyszami z innej planety. Tej uciechy z najmniejszych rzeczy, ale też łatwości i szczerości w wyrażaniu uczuć, które są ich całym światem.

Jeśli tylko zechcemy się zatrzymać i to zauważyć.

Dzieciom już trochę starszym wszystkie atrakcje choć trochę odbiegające od codzienności sprawiają nie lada frajdę.

Kulki, malowanie buziek czy zabawa fajnymi zabawkami w piaskownicy zajmuje je na dłuższą chwilę. Ale gigantyczne bańki mydlane, zawody sumo, strzelanie z łuku,  trening piłkarki, latanie na linie jak tarzan, bitwa z pistoletami wodnymi, gigantyczne bańki mydlane i na koniec dyskoteka skąpana w pianie spadającej z nieba - to dzień dziecka, jaki można sobie tylko wymarzyć.

Tak właśnie było w dzień dziecka w Fantastycznym Miejscu czyli Niebieskim Domku w Adamowiźnie. Oni to potrafią wymyślać atrakcje!

Ach, no i nie zapomnijmy o na prawdę wyjątkowych naturalnych lodach, które już od paru lat są wizytówką tego miejsca. Ja sobie ich nie mogę odmówić, a przyznam się, że nie raz zdarzyło mi się przejeżdżając przez Adamowiznę wstępować tylko po te lody na wynos. Mój najulubieńszy smak to Rafaello, jak tylko się pojawia, jestem i ja!

Dzieci wybawione, ja też padłam po tym szalonym popołudniu. Bardzo. Oby każdy dzień był ich właśnie dniem!

Leave a Reply