Co mówią wizjonerzy?

with Brak komentarzy

Chwilę mnie tu nie było, bo mam "urlop" jest maj, ogrom pracy nad sobą, Niną, Idą i nad Nidą.

W tym całym zamieszaniu, jeszcze ciągle na urlopie od etatu, chętnie uczestniczę w wydarzeniach, na które zawsze brakowało mi czasu – konferencjach i spotkaniach, które inspirują i dają kopa do działania.

Takim wydarzeniem była Konferencja Sieci Przedsiębiorczych Kobiet pod bardzo trafnym tytułem Smarter Together.

Same wystąpienia, poza jednym, nie powaliły mnie swoją merytoryką czy odkrywczością, ale atmosfera i możliwość poznania i porozmawiania z dziewczynami, które działają, były jak najbardziej warte tego czasu. Na takich eventach czuję się jak ryba w wodzie.

Wzięłam ze sobą Uyangę, która jest start’uperką i też lubi takie klimaty. I przy tej okazji wreszcie miałyśmy okazję zrobić sobie w budce zdjęcia razem. Bo jak wiadomo, zazwyczaj ja jestem "niewidzialna".

Aparat też miałam ze sobą, cyknęłam dosłownie parę fotek, bo za dużo się działo. Złapałam też Uyangę przed konferencją na tle muzeum Polin. Piękny przykład współczesnej architektury, zdjęcie na samym dole. Następnym razem wreszcie zobaczę ekspozycję w środku.

Wystąpienie Jowity Michalskiej z Digital University było stanowczo najlepszym ze wszystkich.

Dziwne, że nie robili ankiety po konferencji, żeby zebrać opinie publiczności. Wierzę, że Jowita byłaby na szczycie.

Mówiła o tym co faktycznie czeka nas w przyszłości. Postęp technologiczny jest nieunikniony i będzie tylko zwiększał tempo.

Latające samochody?

Tak! To nastąpi już za około 4 lata - latające samoloty. Uber ogłosił pierwsze testy pojazdów latających.

Inteligentne roboty wszechobecne

Natomiast w 2022-24 roku roboty będą wszechobecne i zastąpią zawody, które wykonują powtarzalne czynności. Takie jak panie w okienku na poczcie, czy urzędach miast. To już się dzieje, np. w Japonii. Ale co istotniejsze robotyzacja jest przewidziana w zawodach niebezpiecznych, zagrażających życiu. Roboty policjanci, strażacy itp. Również tylko dwa do czterech lat później roboty będą częściowo lub całkowicie zajmowały się osobami starszymi i dziećmi (bez fochów, marudzenia, bólów w krzyżu czy zmęczenia).  Każde dziecko będzie miało inteligentne zabawki. Naturalnie też to co już jest normą, roboty w fabrykach, czy też zbierające odpadki na plażach czy w miejscach publicznych. Przewidywania są takie, że do 2020 roku dwa miliardy miejsc pracy znikną, gdyż zostaną zastąpione przez roboty.

Co jeszcze mogą drony?

Drony zastąpią częściowo kurierów, gdyż będą dostarczały przesyłki. Według przewidywań, którymi dzieliła się Jowita, powinniśmy nacieszyć się swoimi własnymi samochodami, gdyż w niedalekiej przyszłości, około 2028, w dużych miastach wszechobecne będą samochody autonomiczne – współdzielone przez większą ilość ludzi. Będziemy kupować mieszkania z dostępem do takich samochodów.

Nasz mózg podłączony do sieci...

W okolicach 2030-32 roku większość pracowników korporacji będzie miało modyfikacje w korze mózgowej(!) w postaci procesorów czy implantów umożliwiających choćby bycie na stałę podłączonym z siecią firmową czy też online.

Dla długowieczności

Kolejnym krokiem będą ciągle badane możliwości wpływania na nasze zdrowie i ulepszanie a co ważniejsze cofanie zmian powodujących starzenie się. Jest to bardzo obszerne i bardzo skomplikowane. Podobno już urodził się człowiek na tej ziemi, który dzięki temu całemu postępowi będzie mógł dożyć 500 lat!

Jakie wnioski?

Pierwsze, główne przesłanie tej prezentacji to słowa futurologa Alvina Toffler’a: „Analfabetami XXI wieku nie będą ci, którzy nie potrafią pisać i czytać, ale ci, którzy nie potrafią się uczyć nowych rzeczy i oduczać starych (learn, unlearn i relearn)".

Programowanie tylko dla specjalistów IT?

Programowania powinniśmy uczyć się po to, nie żeby zacząć pracować w branży IT, ale po to, żeby rozumieć rzeczywistość, która nas będzie otaczać już za moment. Powinniśmy się uczyć dziś podstawowych funkcji, do których szukamy. Ściągajmy co tydzień nowe aplikacje, testujmy i korzystajmy.

Uczmy się na platformach umożliwiających dostęp do najlepszych uniwersytetów na całym świecie: Udemy, edX czy moja stanowczo ukochana Coursera.org.

Jowita Michalska poleciła aplikacje, które na pewno w najbliższym czasie przetestuję:
  1. Slack – narzędzie do komunikacji, które dzięki swojej prostocie i intuicyjności bardzo szybko zaskarbiło sobie przychylność wielkich tego świata – ze Slacka korzystają tacy giganci, jak eBay, Spotify, Sony, Google, Apple, czy Microsoft. Nazwano je „bardzo przemyślanym komunikatorem”, to tak, jakby nazwać Porsche po prostu „bardzo szybkim samochodem”. Slack to nie tylko komunikator. To także, a może przede wszystkim, narzędzie, które usprawnia komunikację wewnątrz grupy.
  2. Asana – program do organizacji zadań, zarządzania pracą i zespołem.

Jowita mówi, że budzi się o 5 rano i czyta godzinę. Podobno najbogatsi ludzie świata chwalą się, że czytają jedną książkę tygodniowo…

A książki polecane przez Jowitę to „4-godzinny tydzień pracy” - Timothy Ferriss, biografia Elon’a Musk’a, „Drugi wiek maszyny” – Erik Brynjolfsson,  „The Originals” Adama Grant.

Ja natomiast czytam teraz „Cud uważności”, ciekawe co by na to powiedziała Jowita?

Należy też eksplorować nowe obszary, uczyć się nowych rzeczy. Steve Jobs się uczył kaligrafii – to też pobudza mózg.

Na sam koniec, musimy pamiętać, że roboty może i będą zastępować ludzi w przeróżnych sferach, ale mimo całej inteligencji, one nigdy nie będą posiadać unikalnych cech człowieka - zdolności empatii i miłości. Korzystajmy z tego.

 

Za bilety nie płaciłyśmy, bo wygrałam je w konkursie Time for Business TV.

Poznałam autorkę tego kanału na Youtube, Izę Makosz, pięć lat temu na konferencji dla start’upów, gdy rozkręcała swój biznes Time for Wax. Już wtedy inspirowała. Pokazywała mi książkę o prowadzeniu biznesu, która była calutka w notatkach i oznacznikach. Szła kupować kolejną, żeby móc spokojnie przeczytać ją jeszcze raz bez tych rozpraszających zaznaczeń. „Trzeba czytać i uczyć się, ja się uczyłam jak szalona” - mówiła.

W zeszłym roku Iza sprzedała swój biznes i zajmuje się teraz głównie mentoringiem. Parę lat temu i ona napisała książkę „Gra o biznes”. Kupiłam ją i przeczytałam, dobra dla świeżaków wchodzących w biznes. Niestety pożyczyłam koleżance i słuch o niej zaginął (o książce).

Ponieważ niejako Iza była „sponsorem” biletów, które wgrałam, chciałam się z nią spotkać i zrobić sobie selfie. Gdy ją wreszcie złapałyśmy, powiedziałam jej o rozterkach jakie mamy. Jej reakcja rozwiała wszystkie wątpliwości. Ta kobieta to wulkan, tajfun, czy inne tsunami. Miażdży energią, zaraża.

Ja stanowczo uwielbiam słuchać mądrzejszych ode mnie. Jestem mentiską (mentee - podopieczną mentora), która słucha.

Z ciekawostek, to myśląc w co się ubrać postawiłam na męską białą koszulę kupioną w moim ulubionym second-handzie, ale nie miałam paska, żeby ją spiąć… użyłam więc mojego paska od aparatu 😉 Zostało to nawet skomplementowane 😀

Aparat też miałam ze sobą, cyknęłam dosłownie parę fotek, bo za dużo się działo. Złapałam też Uyangę przed muzeum Polin, więcej zdjęć później. Polin to piękny przykład współczesnej architektury. Następnym razem wreszcie zobaczę ekspozycję.

A tak na koniec, to i ja mam wizję. I w kierunku niej podążam. Będzie się działo.

Leave a Reply